×

Obraz na karierę estradową, z cyklu „Obrazy użytkowe”

nr katalogowy: 105

Marzec Sławomir

(ur. 1962)

Obraz na karierę estradową, z cyklu „Obrazy użytkowe”
2013

Cena wywoławcza:

6 000 PLN

Estymacja:

11 000–16 000 PLN

akryl / płótno
110 × 65 cm
opisany u dołu kompozycji: pro succesu ludico assequendo
sygnowany i datowany na odwrociu śr.: Sławomir | Marzec | „Obraz na karierę | estradową” | akryl, płótno | 2013
opisany na poziomej listwie blejtramu: OBRAZ NA KARIERĘ ESTRADOWĄ, na lewej ścianie


Obcując z malarstwem Sławomira Marca, doświadczamy intelektualnej, głęboko przemyślanej sztuki współczesnej w najlepszym wydaniu. Jego kompozycje z cyklu Obrazy użytkowe przyjęły pionowy format niwelujący opozycję lewej i prawej strony obrazu. Wertykalizm jest traktowany przez artystę jako archetyp estetyki wzniosłości. Poszczególne płótna w cyklu – malowane w konwencji all-over – pokryte są nawarstwiającymi się, cierpliwie nakładanymi punktami. Tworzą one polichromatyczne pulsacje barw. Rozwibrowane powierzchnie obrazów Marca są ucieleśnieniami czystej zmienności i reaktywności wobec każdej najmniejszej zmiany światła oraz najdrobniejszego poruszenia naszych myśli i wyobrażeń . Poszczególne punkty daremnie konkurują o swoją wyjątkowość i atencję widza. W kompozycjach artysty brak dominanty lub centralnego, skupiającego uwagę motywu. Marzec niweluje wszelkie możliwe do wyobrażenia kontrasty, proponując w zamian nieskazitelną jednoczesność współistnienia form. W tej sugestywnej sztuce powstającej pod znakiem wielości plam barwnych w jedności wyrazu i ekspresji, doświadczamy równoczesności objawiania się „tradycyjnej dali (migotliwa nieostrość tła) i współczesnej bliskości („pikselozy” ostatecznego zbliżenia)”*. Jak podkreślał sam autor, w jego kompozycjach jest „zasadnicza i ostateczna jednoczesność tożsamości i różnicy, pojawiania się i zanikania, dramat nieadekwatności wydarzania się i istnienia”**. Poszczególne prace z cyklu Obrazy użytkowe na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie niemal identycznych. „Ich odmienności nie potrafimy świadomie uchwycić, jest bowiem zbyt dynamiczna, zbyt złożona i zbyt … nieistotna”***. Dzieła te – pomimo analogicznej struktury – już na pierwszy rzut oka wyróżnia jednak odmienny koloryt i indywidualne, odręcznie pisane na płótnie tytuły. Te lapidarne teksty stanowią swoiste interpretandum, wyrażające w języku łacińskim postulowane zastosowanie obrazu. Magiczne łacińskie inkantacje Marca są odpowiednikiem instrukcji obsługi, która ma wprowadzać widza w określony nastrój. Świadczą one o głębokim dystansie artysty wobec sztuki i całej ludzkiej cywilizacji. Inspiracją dla nich była tradycja hermetyczna głosząca, że światło, rozszczepiając się na poszczególne barwy, stwarza świat. Wszystkie choroby i przypadłości można zatem uleczyć poprzez uzupełnienie światła o jego brakujący element: konkretny kolor. Tonacja kolorystyczna prezentowanego obrazu wskazywałaby zatem, że bezsenność leczy się błękitem. Niezależnie od realnej skuteczności płócien Marca, są one manifestem pełnej wolności i czystej bezinteresowności twórczej, ukazując nam „jak świat może wyglądać poza filtrami naszych profitów i uwarunkowań”****.
* S. Marzec, Wszystko, czyli Obraz i obrazy, Lublin 2012, s. 43.
** Tamże, s. 36. *** Tamże, s. 35. **** Tamże, s. 25.

Sławomir Marzec (ur. w Lublinie, 1962): malarz, performer, pedagog i krytyk sztuki. Studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Kształcił się następnie również w Kunstakademie w Düsseldorfie, w pracowni form przestrzennych G. Ueckera. Naukowo związany jest z Katedrą Projektowania i Konserwacji Krajobrazu na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Wykłada również malarstwo na Wydziale Grafiki stołecznej Akademii Sztuk Pięknych. Wystawiał między innymi w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi, Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu, Galerii Foksal, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie i Galerii Labirynt w Lublinie. Jest autorem wielu rozpraw teoretycznych, tekstów krytycznych i komentarzy własnej twórczości.