Tadeusz Makowski w latach 1903–1908 studiował malarstwo u Józefa Mehoffera i Jana Stanisławskiego w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W czasie studiów podróżował do Wenecji. Po ich ukończeniu wyjechał do Paryża i pozostał tam na stałe. W czasie I wojny światowej przebywał w Bretanii, przyjaźniąc się z Władysławem Ślewińskim. W 1916 roku wrócił do stolicy Francji. Początkowo inspirował się malarstwem Pierre’a Puvis de Chavannes’a. W latach 1912–1915 w jego obrazach widoczna jest fascynacja kubizmem. W późniejszym okresie inspirował się dawnym malarstwem holenderskim i polską sztuką ludową. W 1925 roku w brawurowy sposób zilustrował cyklem drzeworytów Pastorałki Tytusa Czyżewskiego.

Tytus Czyżewski, „Pastorałki”, Paryż: Polskie Towarzystwo Przyjaciół Książki 1925. Wydanie ilustrowane drzeworytami Tadeusza Makowskiego. Żródło: Polona
Tytus Czyżewski, „Pastorałki”, Paryż: Polskie Towarzystwo Przyjaciół Książki 1925. Wydanie ilustrowane drzeworytami Tadeusza Makowskiego. Żródło: Polona

W 2. połowie lat 20. artysta coraz bardziej upraszczał formę. W 1928 roku sformułował własny alfabet znaków plastycznych, złożony z uproszczonych, zgeometryzowanych form. Z wielkim upodobaniem malował dzieci, przemieniające się na jego płótnach czy rycinach w uroczo niezgrabne, pełne ciepła i niewinności marionetki. Był członkiem Towarzystwa Artystów Polskich w Paryżu. Brał udział w Salonach paryskich: Niezależnych, Tuileries, Jesiennym i De L’Œuvre Unique. Swe prace prezentował także w Stedelijk Museum w Amsterdamie i w Polskim Klubie Artystycznym w Warszawie. Uczestniczył w ekspozycjach polskiej sztuki w Barcelonie i Paryżu oraz w wystawie zorganizowanej przez Towarzystwo Szerzenia Sztuki Polskiej wśród Obcych w Wiedniu i Budapeszcie. Indywidualne prezentacje dzieł artysty odbyły się również w paryskich galeriach: Chéron i Berthe Weil. Podsumowaniem jego dorobku była pośmiertna ekspozycja monograficzna zorganizowana w roku 1936 w stołecznym Instytucie Propagandy Sztuki.

Rok 1928 stanowił istotną cezurę w twórczości Tadeusza Makowskiego. Począwszy od tej daty artysta poszczególne postaci i otaczające je kształty zaczął charakteryzować za pośrednictwem niezwykle prostego i wyrazistego alfabetu form. Złożony był on z trójkątów, stożków, walców, najprostszych płaszczyzn i figur geometrycznych. Kolorystyka obrazów Makowskiego straciła subtelny liryzm i pogodną delikatność na rzecz wyrazistej wymowy złamanych barw, w szczególności różnorodnych odcieni brązu. Artysta tworzył odtąd przede wszystkim poetycko-metaforyczne kompozycje zaludniane przez dzieci podobne do drewnianych pajacyków bądź szmacianych marionetek. Prace te można podzielić na dwie grupy: przedstawienia scen z życia codziennego dzieci oraz sceny karnawałowo-maskaradowe.

Tadeusz Makowski, „Przebrane dzieci”, 1929, Kolekcja Muzeum Narodowego w Warszawie. Źródło: Muzeum Cyfrowe dMuseion

Motywy dziecięce pojawiają się nie tylko w obrazach olejnych, ale również w akwarelach i rycinach wykonywanych w technice suchej igły ok. 1930 roku. Dlaczego Makowski z tak wielkim uporem wciąż malował dzieci?

Tadeusz Makowski, Bonne fête, 1929, Nr kat. 3, Estymacja: 220 000–250 000 PLN

„Dla wyrażenia w malarstwie tego, co nazwał pierwiastkiem ludzkim, artysta użył pewnej przenośni, plastycznej i poetyckiej metafory. Ludzkie radości i troski, rytm codziennego bytowania i odświętnych nastrojów kazał wyrażać małej dziecinnej drewnianej marionetce, która z wysiłkiem podnosi ręce czy zgina nogę i to na tyle, na ile pozwala jej prymitywny mechanizm, skonstruowany z drewna, sprężyny i sznurka. Te istoty ubiera na co dzień w strój bardzo prosty, który nie spływa, nie drapuje się, lecz przeciwnie – podkreśla jeszcze geometryczną formę dziecięcego ciała i nieporadność czy wręcz niezdarność pozy. Do ich codziennego stroju należy zawsze fantazyjne nakrycie głowy, zwykle ostro zakończona czapka, jakich w bajkach używają krasnoludki lub poza bajką – dzieci robią z gazety. Tym drewnianym marionetkom każe się poruszać z powagą dorosłych ludzi i wykonywać różnego rodzaju czynności”*.

Z nastroju jego prac niezbicie wynika, że artysta znakomicie czuł się w stworzonym przez siebie mikroświecie, gorączkową pasją twórczą rekompensując sobie długie lata poszukiwań własnego stylu.

„Było w nim samym coś z niewinnego dziecka – mówił o nim Marcel Gromaire – jakaś świeżość, naiwność, a jednocześnie to był bardzo wykształcony człowiek. Ubóstwiał dzieci, był nimi zawsze otoczony, szczególnie na wsi nie odstępowały go. Jak on umiał z nimi rozmawiać!”**


* W. Jaworska, Tadeusz Makowski: polski malarz w Paryżu, Wrocław 1976, s. 45–46.

** Tamże, s. 49.


Premium WordPress Themes Download
Download Best WordPress Themes Free Download
Download Premium WordPress Themes Free
Premium WordPress Themes Download
free download udemy paid course
download lava firmware
Download WordPress Themes Free
ZG93bmxvYWQgbHluZGEgY291cnNlIGZyZWU=