fbpx
×

Portret mężczyzny

Nazwa aukcji/kod aukcji: 24 Aukcja Sztuki XX i XXI wieku – pierwsze obiekty

Witkiewicz Stanisław Ignacy

(1885–1939)

Portret mężczyzny
1917

Cena wywoławcza:

180 000 PLN

Estymacja:

250 000 - 300 000 PLN

pastel / papier
61,6 x 47 cm


Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) (1985-1939) – malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof, jeden z pionierów polskiej awangardy, do dziś uznawany za wybitną postać nie tylko rodzimej, ale i światowej sztuki XX wieku. Jego ojciec, architekt Stanisław Witkiewicz, sprzeciwiając się państwowemu systemowi szkolnictwa, samodzielnie kształcił syna, pozwalając mu indywidualnie rozwijać własne zainteresowania. Już w młodym wieku Witkacy zafascynował się filozofią, pisał swoje pierwsze dramaty, jednak to sztuki plastyczne stały się przedmiotem jego studiów – w 1905 dostał się na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie uczęszczał do pracowni Jana Stanisławskiego, a następnie także Józefa Mehoffera. Studiów jednak nie ukończył, w zamian wybierając podróże po Europie, a wkrótce również po najdalszych zakątkach świata, w towarzystwie antropologa Bronisława Malinowskiego. Podczas pierwszej wojny światowej służył w carskiej armii, którą opuścił po wybuchu rewolucji bolszewickiej. Ostatecznie osiadł w Zakopanem – mieście, z którym był szczególnie związany. Doskonalił tam autorską teorię Czystej Formy, w której postulował odejście od naturalizmu w sztuce na rzecz zaskakującej „dziwności” kompozycyjnej, konfrontującej odbiorcę z głębszymi metafizycznymi przeżyciami. Jednakże około roku 1924, rozczarowany niezrozumieniem jego sztuki, Witkacy odciął się od teoretycznych rozważań tworząc Firmę Portretową – prześmiewcze, quasi-komercyjne przedsięwzięcie, pozwalające mu na łatwy zarobek. W regulaminie znalazł się m.in. punkt stanowiący, iż „klient musi być zadowolony. Wszelka krytyka i poprawki na żądanie są wykluczone”[1]. Firma zyskała dużą popularność, a artysta uwieczniał wizerunki niemal całej międzywojennej śmietanki towarzyskiej. Choć w założeniu działalność Firmy była ironicznym żartem, malowanym wówczas portretom nie można odmówić walorów artystycznych i psychologicznej głębi. W 1939 roku, na wieść o wkroczeniu do Polski wojsk Armii Czerwonej, Witkacy popełnił samobójstwo zażywając dużą dawkę luminalu.

[1] S. I. Witkiewicz, Parę dość stosunkowo luźnych uwag o portrecie w ogóle i moich portretach w szczególności, [w:] Stanisław Ignacy Witkiewicz bez kompromisu. Pisma krytyczne i publicystyczne, oprac. J. Degler, Warszawa 1976, s. 93.