fbpx
×

Było, jest, będzie

nr katalogowy: 23

Dróżdż Stanisław

(1939–2009)

Było, jest, będzie
1967

Estymacja:

60 000–80 000 PLN

Cena wylicytowana:

30 000 PLN

tusz / papier

33 × 70 cm

sygnowany na odwrociu na autorskiej naklejce p.d.: SDróżdż


Wystawy:

  • Pojęciokształty, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna, Wrocław 1968

Literatura:

  • Stanisław Dróżdż. Pomysły, kat. wystawy, Muzeum Współczesne Wrocław 2014, il. z archiwum Stanisława Dróżdża z wystawy Pojęciokształty, s. nbl

Praca po raz pierwszy prezentowana na wystawie Pojęciokształty, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna, Wrocław 1968


Praca z 1967 roku jest jedną z jednostkowych zachowanych do dnia dzisiejszego dzieł wykonanych odręcznie przez artystę. Praca wykonana tuszem na papierze jest unikatem w skali kolekcjonerskiej. Na ich podstawie powstawały w następnych dziesięcioleciach serie fotografii i letrasetów.

Dróżdż z milionów możliwości wybrał trzy słowa: było, jest i będzie. W swój autorski sposób ukuł modernistyczną wersję danse macabre. Zapisana odwieczna prawda zdaje się przenikać odbiorcę, przypominając mu o nieuchronnym upływie czasu i ulotności istnienia, od których nie jesteśmy wstanie uciec. Znamienne dla pojęciokształtów jest ich procesualne ujęcie – dzieła Dróżdża sprawiają wrażenie unikatowych stopklatek wykonanych podczas obserwacji dynamicznego procesu. Słowa stanowią jednocześnie ilustrację ich sensu, dlatego też dosłownie przemijają. Odwzorowane to zostało poprzez umieszczenie ich w trzech rzędach, z których każdy zbliża się coraz bliżej do granic arkusza. Poza nimi nie mogą istnieć.

Prace Dróżdża balansują na granicy sztuki wizualnej i tekstualności. Sam określał je mianem „pojęciokształtów” – i, zgodnie z tą nazwą, słownie zapisane pojęcia układał w kształty, które owe pojęcia oznaczały. Takie semantyczno-plastyczne gry charakterystyczne były dla poezji konkretnej, w której wizualna strona tekstu i jego układ typograficzny musiały współgrać z warstwą znaczeniową, brzmieniem, rytmem itd. Ponadczasowe prace Dróżdża oparte są na autonomicznych tworach słownych, pozbawionych konkretnego kontekstu, odsyłających jedynie do systemu językowego. Swoje ascetyczne teksty artysta zapisywał na papierze, fotografii, wydrukach komputerowych, jak również prezentował je w przestrzennych instalacjach. Skrajny minimalizm formalny pozwala widzowi zanurzyć się w sieci własnych skojarzeń, nie będąc „rozpraszanym” przez inne bodźce wizualne, niż sam tekst.