fbpx
×

Figure

nr katalogowy: 43

Nazwa aukcji/kod aukcji: Aukcja Sztuki XX i XXI wieku (marzec 2020)

Lebenstein Jan

(1930–1999)

Figure
1963

Estymacja:

12 000 – 14 000 • PLN

Cena wylicytowana:

10 000 PLN

akwarela, tusz / papier

65 × 44,5 cm (w świetle passe-partout)

sygnowany, datowany i opisany l.d.: Lebenstein 63 „figure”

pochodzenie:

kolekcja prywatna R. Olbińskiego, Warszawa


Jan Lebenstein – malarz i grafik urodzony w Brześciu Litewskim, przez większość życia mieszkający w Paryżu. W latach 1948–1954 odbył studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem Eugeniusza Eibischa i Artura Nachta-Samborskiego. Był to zatem okres obowiązywania doktryny socrealistycznej z jednej strony, z drugiej zaś prymatu polskiej odmiany koloryzmu w środowisku akademickim. Młody Lebenstein nie odnajdował miejsca dla siebie w żadnym z tych nurtów, już w czasach studenckich wykształcając w sobie postawę buntowniczą wobec artystycznych elit i wiodących „mód”. Zadebiutował w 1955 roku na słynnej wystawie Przeciw wojnie, przeciw faszyzmowi w warszawskim Arsenale, gdzie za zaprezentowane pejzaże z przedmieść otrzymał nagrodę jury. Prawdziwym sukcesem okazał się jednak udział w I Międzynarodowym Biennale Młodych w Paryżu, na którym artysta zdobył Grand Prix oraz roczny pobyt na stypendium w stolicy Francji. Związek z Paryżem nie zakończył się jednak po planowanym roku – artysta osiadł tam na stałe i mieszkał przez kolejne 40 lat, aż do swojej śmierci.

Lebenstein w drugiej połowie lat 50. malował serie Figur kreślonych, następnie Figur hieratycznych i wreszcie – najbardziej emblematycznych dla jego twórczości – Figur osiowych. Prace zarówno na płótnie, jak i na papierze cechowała wertykalna kompozycja z umieszczoną centralnie schematyczną postacią ludzką, poddawaną coraz dalej idącym deformacjom i uproszczeniom. Nierzadko przybierały one formę przypominającą biologiczne preparaty czy same skóry rozpięte na płaszczyźnie przez artystę-badacza. Kolorystyka tych prac ograniczona była zazwyczaj do palety barw ziemi, choć Lebensteinowi zdarzało się przełamać ją np. zaskakującym błękitem. Abstrakcyjne figury przyniosły mu dużą popularność i uznanie krytyki we Francji, a niedługo później także w Nowym Jorku. Często w biografiach artysty przytaczana jest anegdota o prośbie jednego z amerykańskich marszandów, który namawiał go na „masową” produkcję prac z tej serii, aby mogły stać się dekoracją wnętrz pewnej znaczącej firmy. Lebenstein nie tylko odmówił, ale wręcz niedługo później odciął się od stylu, który przyniósł mu sukces, porzucając organiczną abstrakcję na rzecz własnej redakcji sztuki figuratywnej.