×

Muzykanci (projekt tkaniny)

nr katalogowy: 3

Włodarski Marek (właśc. Henryk Streng)

(1903–1960)

Muzykanci (projekt tkaniny)
ok. 1953

Estymacja:

45 000 – 65 000 PLN

Cena wylicytowana:

40 000 * PLN

gwasz / papier
61 × 92,5 cm (w świetle passe-partout)


Wystawiany:

  • Marek Włodarski | Henryk Streng 1898–1960. Między centrum a peryferiami, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, 2013

Reprodukowany:

  • Marek Włodarski | Henryk Streng 1898–1960. Między centrum a peryferiami, kat. wystawy, Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, Sopot 2013, s. 172

Prezentowany gwasz to liryczna, pełna odwołań do sztuki naiwnej i kubizmu kompozycja, tak charakterystyczna dla twórczości Marka Włodarskiego. Artysta przedstawił w niej grupę tytułowych muzykantów w sposób dalece stylizowany, nieco ironiczny, ale jednocześnie onirycznie zagubionych i nieobecnych, niczym postaci z flagowych filmów Federico Felliniego. W kompozycji doskonale widać inspiracje légerowskim „Baletem Mechanicznym”, który powstawał właśnie w czasie, gdy Streng przebywał w pracowni francuskiego kubisty. Mimo że w dadaistycznym filmie główną rolę odgrywały pozornie przypadkowo usytuowane przedmioty i kształty geometryczne, to rozczłonkowanie poszczególnych partii postaci w pracy Strenga i ich nieoczywiste układy mogą wskazywać na liczne podobieństwa.

We wczesnym etapie swojej twórczości lwowski malarz odwoływał się do sztuki naiwnej – kopiował dziesiątki szyldów o ludowym charakterze regionalnego malarstwa, stworzył także na ten temat szereg obrazów. Nawet w powojennych realizacjach twórcy doskonale widać inspiracje atmosferą wielonarodowego, różnorodnego etnicznie, peryferyjnego miasteczka. Według Aleksandra Wojciechowskiego, w twórczości Strenga obecne były tendencje do łączenia elementów świata rzeczywistego i świata wyobraźni, snu i fantastyki. Krytyk pisał: „Nasuwa się porównanie ze sztuką Marca Chagalla. Ten sam nastrój melancholii. Podobny wyraz tęsknoty za pełnią życia, jaką odczuwa młodość uwięziona w odciętym od szerokiego świata prowincjonalnym zaułku” *.

W prezentowanej pracy Włodarski wykorzystał motyw ludzi-manekinów, bardzo silnie obecny w sztuce i kulturze początku XX wieku.

„[Manekiny] mówią najczęściej o zagubieniu człowieka, o jego samotności, o konieczności chronienia własnych przeżyć przed agresją świata zewnętrznego. Stąd ich larwowate kształty, pancerze, łuski. Tak malowali Chirico, Carra, Morandi. Zrodzona w ich kręgu «pittura metafisica» stworzyła dla swojego widowiska odpowiednich aktorów. «Manichino» występują bez twarzy. Pozbawieni są jakichkolwiek cech własnych. Ich osobowość, całe życie wewnętrzne, wyraża się w ruchu postaci, w dramatycznym geście. To o tych właśnie ludziach-przedmiotach powiadał B. Schulz: «Ich role będą krótkie, lapidarne, ich charaktery – bez dalszych planów. Często dla jednego gestu, dla jednego słowa podejmiemy się trudu powołania ich do życia na tę jedną chwilę»” *.


Marek Włodarski (Henryk Streng) 1903–1960, kat. wystawy monograficznej, Muzeum Narodowe w Warszawie, grudzień 1981–styczeń 1982, Warszawa 1982, s. 12, 16.