×

Przerażenie wariata

nr katalogowy: 6

Witkiewicz Stanisław Ignacy

(1885–1939)

Przerażenie wariata
1931

Estymacja:

160 000–180 000 PLN

Cena wylicytowana:

170 000 PLN

odbitka żelatynowo-srebrowa / papier chloro-bromowy

vintage print

27,4 × 20,4 cm

59,5 × 51 cm (z oprawą)


Wystawy:

  • Galerie Berinson, Arr Basel Miami, 2011
  • 15. Warszawskie Targi Sztuki

Reprodukowany:

  • Uśpiony kapitał 2. Witkacy i inni, red. B. Czubak, Warszawa 2011
  • Witkacy. Psychoholizm, red. M.A. Potocka, Kraków 2009, s.nlb.
  • Face au néant. Les portraits de Stanisław Ignacy Witkiewicz, Musée des Beaux-Arts, Nantes 2004, il. s. 185
  • E. Franczak, S. Okołowicz, Przeciw nicości. Fotografie Stanisława Ignacego Witkiewicza, Kraków 1986, il. nr 296, poz. kat. nr 296, s. 68

Proweniencja:

  • kolekcja prywatna, Warszawa
  • kolekcja prywatna, Polska
  • Galerie Berinson, Berlin

Fotografia stanowiła jedno z głównych zainteresowań Stanisława Ignacego Witkiewicza już od początku jego kontaktu ze sztuką w ogóle, podobnie jak pisanie – przede wszystkim dramatów. To drugie ściśle łączy się z kolejną jego namiętnością – teatrem, który wydaje się kluczowy w myśleniu o portretach artysty – uwidacznia się to w „Przerażeniu wariata” z 1931 roku. Niekiedy ucharakteryzowany, innym razem odbijający się w lustrze, z zawsze ekspresyjnym wyrazem twarzy, gdzie pierwsze skrzypce odgrywała mimika i gesty: teatralne pozy, przybierane na potrzeby błysku flesza maski. Autoportret to zawsze forma, w której artysta przede wszystkim bada, analizuje samego siebie. Jest to konfrontacja tego co zewnętrzne, z tym co wewnętrzne; próba dotarcia do sposobów, w jakich przejawia się jedno w drugim.

Oferowana praca jest wedle wszelkiego prawdopodobieństwa 1 z 3 istniejących odbitek (każda funkcjonuje w innym formacie). Jedna z nich (11,6 × 8,3 cm) pojawiła się na aukcji A Show of Hands: Photographs from the Collection of Henry Buhl w Domu Aukcyjnym Sotheby’s w grudniu 2012 roku.

Za pomocą własnej twarzy można zobaczyć samego siebie: swoją osobowość, swoje stany emocjonalne. Można też używać własnej twarzy jako kamuflażu, może być ona teatrem zarówno dla siebie, jak i dla widzów, poprzez utrwalenie różnych jej układów mimicznych na poszczególnych fotografiach. Te wszystkie eksperymenty prowadzone przez Witkacego nad własną twarzą były jedną z form poznania samego siebie, linią, która zmierzała w tym kierunku, co jego zainteresowania filozoficzne. W bezpośrednim związku z psychologią twarzy pozostają eksperymenty fotograficzne – fizjonomiczne aspekty „Istnienia Poszczególnego”. Świadczą o tym multiplikacje portretowe przy równoczesnym kadrażu robionym przez samego autora. […] Zamierzony absurd, ironia, seryjność, multiplikacje stanowią, że jest Witkacy prekursorem, zarówno w teatrze jak i w fotografii. Jego Twórczość skłania nas ponadto do zastanowienia się nad problemem relatywizmu samego obrazu fotograficznego i możliwości postawienia znaku równości między tym, co prawdziwe, a tym, co jest wynikiem manipulacji mentalnych.


G. Musiał, Twórczość fotograficzna Stanisława Ignacego Witkiewicza, [w:] Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885–1939, red. Z. Gołubiewowa, E. Zawadzka, Kraków 1980, s.nlb