×

Znaki

nr katalogowy: 20

Ziemski Rajmund

(1930–2005)

Znaki
1959


olej / płótno

60 × 150 cm

sygnowany i datowany p.d.: ZIEMSKI 59

sygnowany, datowany i opisany na odwrociu l.g.: RAJMUND ZIEMSKI | WARSZAWA | NOWOTKI 10–201 | „ZNAKI” | 60 × 150, na odwrociu nalepka wystawiennicza z Centralnego Biura Wystaw Artystycznych w Warszawie


Rajmund Ziemski w latach 1949–1955 studiował malarstwo pod kierunkiem Artura Nachta-Samborskiego w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W roku dyplomowym wziął udział w słynnej Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki w warszawskim Arsenale. Od 1958 wykładał w macierzystej uczelni, prowadząc w niej pracownię malarstwa, jedną z najchętniej wybieranych przez studentów jako pracownia dyplomowa. Zorganizowano imponującą liczbę wystaw indywidualnych Ziemskiego. Swoje prace artysta prezentował między innymi w Galerii „Krzywe Koło” w Warszawie, Galerii Sztuki Nowoczesnej, w Centralnym Biurze Wystaw Artystycznych, Galerii Pryzmat w Krakowie, Klubie 13 Muz w Szczecinie, Galerii BWA w Lublinie, Domu Artysty Plastyka w Warszawie, Galerii Zapiecek w Warszawie, Galerii Kordegarda i Galerii Zderzak w Krakowie. Kilka prezentacji miało miejsce poza Polską. Odbyły się one w Waszyngtonie, Chicago, Brukseli i Wiedniu. Ziemski bardzo aktywnie uczestniczył także w licznych ekspozycjach zbiorowych, takich jak „Kolor w malarstwie polskim XIX i XX wieku”, „75 lat warszawskiej ASP”, „Widzenie natury” oraz Sympozjum Plastyki Złotego Grona w Zielonej Górze. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli nurtu abstrakcji niegeometrycznej w polskim malarstwie powojennym. We wczesnym cyklu „Ptaki” (1957–1958) operował kształtami bardzo uproszczonymi, malowanymi impastowo na ciemnych tłach o bogatej fakturze. Od początku lat 60. obrazy Ziemskiego przybrały charakterystyczny kształt wydłużonego prostokąta, w którego polu, niczym rozpięte, dramatyczne płachty, rozpościerały się aluzyjne pola koloru i faktury. Nosiły tytuły sugerujące związki z naturą, jednak wyrażały przede wszystkim zainteresowanie malarza kolorem i materią, traktowanymi autonomicznie, w oderwaniu od jakichkolwiek sugestii przedmiotowych. Ziemski z upodobaniem zestawiał partie malowane gładko z liszajowatymi, chropowatymi naroślami grubo kładzionej farby, stwarzając efekt gęstej pajęczej sieci zasnuwającej powierzchnię płótna. Motywy figuralne powróciły w około połowy lat 60., kiedy to artysta włączał w strukturę swych obrazów fotograficzne wizerunki twarzy ludzkich. W kolejnych latach rozwijał swoje zainteresowania kolorem i materią. Począwszy od lat 60. kultywuje stały sposób tytułowania i oznaczania prac. Przykładem tej niezwykłej konsekwencji jest malowany nieprzerwanie od przez kilka dekad cykl „Pejzaże” z obrazami numerowanymi liczbą łamaną przez datę roczną. O „Pejzażach” Aleksander Wojciechowski pisał:

„[…] czy będzie to pejzaż odczuty jako radosna gra świateł i barw, czy w późniejszym etapie – pejzaż pogrążony w mroku, z którego wyłaniają się zagadkowe sylwety linearnych struktur, czy wreszcie pejzaż geologiczny, stanowiący odpowiednik kolorytu ziemi, jej faktury i konsystencji – wszędzie odnajdziemy naturę jako punkt wyjścia i źródło inspiracji”*.

Innym razem Wojciechowski stwierdzał:

„Gęstość zroszonej deszczem gliny, sypkość pyłu pokrywającego spaloną słońcem drogę, twardość kamieni – to wszystko są elementy, z których tworzyć można obrazy […] Szarość nie jest [dla Ziemskiego] tylko ciemną barwą. Może być ona błotnistym polem, może być mrokiem lasu, może być kawałkiem zmurszałej ściany. Tak rodzi się specyficzna faktura tych niezwykłych krajobrazów”**.


* A. Wojciechowski, Rajmund Ziemski, Warszawa 1965.

** Idem, Pejzaże wyobraźni, [w:] Rajmund Ziemski: katalog wystawy, Warszawa 2002, s. 56.